• Wpisów:184
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 13:40
  • Licznik odwiedzin:17 064 / 1813 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zapraszam na dwa tumblry:
~ http://now-you-have-your-chance.tumblr.com/ (MÓJ - DOPIERO ZACZYNAM)
~ http://yourtimeforchange.tumblr.com/ (MOJEJ KOLEŻANKI - ŚWIETNY!)
~ http://hopeforlifethings.tumblr.com/ (MOJEJ KOLEŻANKI - ŚWIETNY!)
*Mam nadzieję, że wpadniecie i wam się spodobają : ))*
  • awatar Gość: cześć się spotkajmy
  • awatar Gość: cześ się spotkajmy
  • awatar The Neveяending St☮ry...: napewno wpadne a ja zapraszam na mojego znajdziesz go na moim blogu <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 


Kawa z mlekiem budzi mnie,
Tak codziennie staram się dla Ciebie.
To dla Ciebie.
Disco, funky albo jazz,
Będę słuchał, jeśli chcesz dla Ciebie,
To dla Ciebie.
Tak ogromnie staram się,
Każdej nocy, w każdy dzień dla Ciebie,
To dla Ciebie.
Ciało, umysł, każdy gest,
Chcę się zmienić z każdym dniem dla Ciebie,
To dla Ciebie.

Ref:
Czy wiesz, że ja,
Mam w sobie tyle sił, żeby kochać Ciebie.
Mam siłę po to by, było nam jak w niebie.
Mam w sobie tyle sił, żeby kochać Ciebie.
Mam w sobie tyle sił, by dla ciebie lepszym być.

Czuły, dobry prawie mąż
W dzień i w nocy jestem wciąż dla Ciebie
To dla Ciebie.
I tak mocno staram się
tak codziennie mocno, że że mdleję
Wciąż dla Ciebie.

Ref:
Czy wiesz, że ja,
Mam w sobie tyle sił, żeby kochać Ciebie.
Mam siłę po to by, było nam jak w niebie.
Mam w sobie tyle sił, żeby kochać Ciebie.
Mam w sobie tyle sił, by dla ciebie lepszym być.
 

 
*Kaja: Mała dziewczynka. Jest dość złośliwa, ale swoją inteligencją i wyglądem słodziutkiej księżniczki potrafi owinąć wszystkich w okół palca. Więcej o jej pochodzeniu dowiecie się w opowiadaniu...*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Hmm... Dzisiejszy dzień nie wyglądał tak jak go sobie wyobrażałam. To dziś miałam randkę z Michałem. Strasznie długo się na nią szykowałam, a przez ten czas dużo rozmyślałam: „Nie wiem czy dobrze robię. Najpierw umawiam się z Matim, a teraz z Michałem. To nie najlepszy pomysł. Nie chcę stracić Michała, gdyż to jedyny szczery przyjaciel, którego przy sobie mam. Naprawdę go kocham, ale... Ale, to trudniejsze niż myślałam. Jeszcze ta romantyczna piosenka, którą zaśpiewaliśmy wczoraj. Dobrze! Nie mogę się użalać. Michał jest super i myślę, że mu na mnie zależy.” – Mówiłam do siebie. Nagle mama zawołała mnie na dół i przedstawiła mi małą dziewczynkę. Powiedziała, że będzie u nas tydzień i mam się nią zająć. Mama bez tłumaczenia wyszła do pracy. Po chwili przyszedł Michał z dużą bombonierką, różą i gitarą. Uśmiechnęłam się i wskazałam mój pokój. Powiedziałam, że za chwilę przyjdę. Dziewczynka miała na imię Kaja. Zaprowadziłam ją do salonu i dałam kartki oraz kredki. Powiedziałam, że gdy będzie czegoś potrzebowała niech przyjdzie do mojego pokoju. Pobiegłam do Michała. Podeszłam i delikatnie go przytuliłam. On pocałował mnie w policzek i wręczył prezenty. Zaczęliśmy rozmawiać:
~ Wyglądasz dziś przepięknie – powiedział stanowczo Michał.
~ Dziękuję. Jak się czujesz.?
~ Znakomicie. Bardzo cieszę się, że mogłem się z tobą spotkać.
~ Ja też. Nie mogłam się doczekać.
~ Bo... Od dawna chciałem się ciebie coś zapytać, ale nie byłem dość odważny. Ty... Ty zawsze mi się podobałaś. Czy, może chciałabyś być moją dziewczyną.?
Bez słów pokiwałam głową. Wtedy Michał zbliżył się i pocałował mnie. Było to uczucie nie do opisania. Byłam zadowolona. Niestety musieliśmy się pożegnać. Odprowadziłam go przed dom. Na chwilę zamknęłam drzwi i przytuliłam Michała. Na pożegnanie pocałował mnie czule. Obiecał, że jutro przyjdzie po mnie. Uśmiechnęłam się i weszłam do domu. Usiadłam obok Kai. Wydała mi się sympatyczną dziewczynką. Było dość późno, więc zaprowadziłam ją do „jej pokoju”. Sama poszłam do mnie i położyłam się na łóżku byłam wniebowzięta... ~Zuza~
 

 
Mam nadzieję, że te Święta się udały i miło spędziliście czas w gronie rodziny i przyjaciół. ~Pozytywnie nakręceni.
 

 
Najpierw dokończę, co wydarzyło się wczoraj... Gdy wyszłam spotkałam Michała, który z uśmiechem i gorącą czekoladą (moją ulubioną) mnie przywitał. Nie mogłam mu powiedzieć, że chce się widzieć z Mateuszem. To by go zraniło. Doszłam do wniosku, że posiedzę z Michałem u mnie, a o 17 pójdę do Matiego. To było postanowione i już nic nie mogło tego zmienić.! Gdy przyszliśmy do mnie usiedliśmy na sofie, długo rozmawiałam z Michałem. Było bardzo przyjemnie. Był dla mnie bardzo miły, zabawny, aż w końcu stanął przy moim keyboardzie i powiedział: „Zuza, ty tak pięknie śpiewasz. Choć zaśpiewamy razem, ja zagram.” Nie mogłam odmówić. Było to niezwykłe przeżycie... Zbyt romantycznie, była już 17, musiałam iść. Pożegnałam Michała ze smutkiem, musiałam go okłamać. Powiedziałam, że idę do koleżanki. Gdy tylko wyszedł ładnie się ubrałam i biegłam, co sił do domu Matiego. Mocno zapukałam do drzwi. Otworzyła Karolina... Zamurowało mnie. Nagle podszedł Mateusz i powiedział, że Karola przyszła do niego po lekcje i już idzie. Nie uwierzyłam mu... Poczułam się zdradzona, a widząc tą minę „ Żmii” odbiegłam z płaczem. Karola zatrzymała Mateusza, który chciał za mną biec. Uznałam, że chciał się mną zabawić jak marionetką. Wtedy przypomniałam sobie Michała i to jak go okłamałam. Od razu postanowiłam do niego pobiec, gdyż tylko on mógł mi pomóc. Stanęłam na mostku, przy rzece. Nagle poczułam zimną rękę, dotykającą moją dłoń. Momentalnie się odwróciłam, ktoś uderzył mnie w twarz i przewróciłam się na ziemię... Nie pamiętam, co było później. Wiem tylko, że trafiłam do szpitala, bo straciłam przytomność. Gdy się obudziłam nad ranem przy moim łóżku siedział Michał i powiedział: „Dzisiaj sprawdzą monitoring, nie ręczę za siebie. Ten, kto cię tak urządził mocno pożałuje.” Nagle do pokoju wszedł lekarz, który powiedział, że będzie dobrze. Poprosił Michała, aby mnie odprowadził. Uśmiechnęłam się i razem poszliśmy do domu. Bardzo mu podziękowałam i przytuliłam go z całej siły. Zaczęłam płakać i wydusiłam z siebie kilka zdań: „Ty byłeś zawsze ze mną szczery, byłeś i jesteś. Ja cię okłamałam, nie było to wielkie kłamstwo, ale... Źle mi z tym. Powiedziałam, że idę do koleżanki, a tak naprawdę szłam do Matiego, który potwornie mnie zranił...”. On przytulił mnie mocno i delikatnie pocałował w policzek. Powiedział, żebym nie zbliżała się Mateusza, a on się wszystkim zajmie. Poczułam się doceniona i poczułam, że komuś zależy. Zapytał czy umówi się z nim. Szczerze się uśmiechnęłam i powiedziałam: „Z tobą zawsze.!” Dziś był piątek i przez wizytę w szpitalu nie byłam w szkole... Więcej jutro. ~Zuza~
 

 
*Michał: Uroczy, romantyczny, utalentowany nastolatek. Przyjaciel Zuzi, jest w niej zakochany. Jest odważny i dąży do celu. Nigdy się nie poddaje. Wierzy w siebie. Jest przystojny, inteligentny. Gra na gitarze, keyboardzie i śpiewa. Więcej w opowiadaniu...*
 

 
7: 00 Piątek.!! Świetnie. A na dodatek na 10 do szkoły, wyjątkowo.! Super. Mogę zadzwonić do Klary. Tak się cieszę, w końcu z nią pogadam i dowiem się, co u niej.
Rozmowa:
Ja (J): Klara?
Klara (K): Tak. Kto mówi?
J: To ja Zuza.
K: Zuziu to ty!! Jak się cieszę. Miałam do ciebie dzwonić. Mam nowinę.
J: Poczekaj. Muszę ci coś powiedzieć. To ważne. Przepraszam, że cię nie pożegnałam. Nie wiedziałam, co powiedzieć. To było bardzo trudne, przepraszam.
K: Teraz ja... Widziałam cię w Internecie!! Byłaś mega.
J: Co? Jak? Gdzie? Kiedy? Ja w telewizji? To nie możliwe!
K: Hahaha, żartowałam. Ale teraz na serio mam super nowinę. Mam nadzieję, że się ucieszysz!
J: Dawaj, dawaj. Zżera mnie ciekawość.!
K: Wrócę do Polski, za miesiąc!!
J: Klara, jak się cieszę. AAAAAA!!! Super.!
K: Przepraszam muszę kończyć, do usłyszenia... Paa..
J: Pa! Buziaki.
8: 00 Jestem ucieszona, że mogłam porozmawiać z Klarą. Nie mogę się doczekać jej przyjazdu! Ojj... Ktoś puka. Później coś napiszę.!
19: 00 Wróćmy do momentu, gdy ktoś pukał. To był Mateusz. Otworzyłam drzwi i on uśmiechnął się i przytulił mnie mocno. Zaprosiłam go do pokoju. Usiedliśmy na sofie. Był trochę niepewny. Pochwalił mój wygląd i złapał za rękę. Zbliżał się delikatnie. Powiedział: „Od zawsze mi się podobałaś. Jesteś najlepszą dziewczyną, jaką znam.” Zarumieniłam się. Mateusz chciał mnie pocałować, miał to być najlepszy moment mojego życia, aż nagle do pokoju wbiegł Michał. Od razu wstałam i poszłam go przywitać. „Ahh, tak nie znacie się” – powiedziałam nieśmiało. Przedstawiłam chłopaków: „To jest Michał mój przyjaciel od wielu lat, wrócił i będzie mieszkał w domku o bok. A to Mateusz... Ymm... Mój... Przyjaciel.” Nagle zauważyłam smutek na twarzy Matiego. Powiedział, że się śpieszy i wyszedł bez pożegnania. Tymczasem Michał przytulił mnie i powiedział: „Kocham cię siostro, na zawsze.” Zawsze traktowaliśmy się jak rodzeństwo. Byliśmy bardzo blisko... Chyba za bardzo, bo Mateusz poczuł się oszukany. Nie mogłam się tym przejmować. Postanowiłam, że porozmawiam z nim w szkole. Bardzo lubiłam Michała, ale Mateusza też. Byłam rozerwana. Czułam coś do Mateusza, ale Michał tak nagle się pojawił, że... Przypomniały mi się wszystkie miłe wspomnienia. Michał był utalentowany, bo świetnie śpiewał i grał na keyboardzie, czasem na gitarze. Na dodatek był przystojny... A w szkole nie widziałam Matiego, nigdzie go nie było. Nie przyszedł do szkoły. Martwiłam się i postanowiłam zadzwonić. Aż nagle pojawiła się Karolina i Ela. Karola od razu zaczęła się przemądrzać. Powiedział, że jestem samotna i odosobniona i, że wykopie mnie z kapeli. Trochę mnie zdenerwowała. Dobrze, że to końcówka zajęć. Mogłam pobiec do Matiego. Przy wyjściu spotkałam Michała, który przyszedł specjalnie po mnie. Ehh mój długopis. Dokończę jutro... ~Zuza~
 

 


Bo ja dokładnie wiem, jak mam żyć
Po której stronie walczyć, trwać i być
Bo to jest mój świat

1. Ile ludzi tyle myśli, zdrad dla korzyści
Gdy świat codziennie chce Cię zwalić z nóg
Tyle marzeń, tyle pragnień, w Twojej głowie wojna
Czy udźwigniesz ciężar drogi, którą przyjdzie Ci pójść
Będą mamić Cię wizjami, oszukiwać teoriami
Musisz być gotowy, aby przyjąć cios
Trzymaj głowę wysoko, nie daj satysfakcji wrogom
Przecież to Twoje życie, sam nadajesz mu właściwy tor

To jest właśnie ten czas, by wstać
Jeszcze raz wykrzyczeć wszystkim prosto w twarz

Ref: Bo ja dokładnie wiem, jak mam żyć
Po której stronie walczyć, trwać i być
Bo to jest mój świat
(Tak to jest, tak to jest Twój świat)
Bo ja dokładnie wiem, jak mam żyć
I nie zabierzesz tego nigdy mi
Bo to jest mój świat

2. Szydercze głosy słyszysz wciąż za swoimi plecami
Są tacy ludzie, którzy karmią Cię negatywnymi emocjami
Knują, spiskują, podpowiadają Ci źle
Wszystko po to abyś upadł, niespokojny miał sen
Nie poddaję się, wciąż walczę
choć czasami brak mi sił by marzyć
Nie odpuszczam, wiem, żadnych z pięknych chwil
Te wspomnienia będą tym, czego nie zabierze nikt

To jest właśnie ten czas, by wstać
Jeszcze raz wykrzyczeć wszystkim prosto w twarz

Ref: Bo ja dokładnie wiem, jak mam żyć
Po której stronie walczyć, trwać i być
Bo to jest mój świat
(Tak to jest, tak to jest Twój świat)
Bo ja dokładnie wiem, jak mam żyć
I nie zabierzesz tego nigdy mi
Bo to jest mój świat
(Tak to jest, tak to jest Twój świat)
(Jest mój świat)

Niełatwo znaleźć kolejny element tej układanki
W tej grze nie ma zasad, są tylko przeszkody
Biegnij przed siebie nie czując trwogi

Ref: Bo ja dokładnie wiem, jak mam żyć
Po której stronie walczyć, trwać i być
Bo to jest mój świat
(Tak to jest, tak to jest Twój świat)
Bo ja dokładnie wiem, jak mam żyć
I nie zabierzesz tego nigdy mi
Bo to jest mój świat
  • awatar Dreams Angel: My favourite! <3 Uwielbiam Dawida. Również jestem #Kwiatonator. Zapraszam do mnie
  • awatar Gość: Fajna nuta. ;-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*Stella: Nauczycielka muzyki, świetnie uczy, jest utalentowana, gra na instrumentach takich jak: keyboard, gitara, skrzypce oraz śpiewa. Jest ładną, mądrą, inteligentną, pomysłową nauczycielką. Jest także wymagająca. Więcej w opowiadaniu...*

--------------------------------------

*Maja: Dość zamknięta w sobie, lecz utalentowana nastolatka. Pisze własne piosenki. Gra na gitarach. Lubi rock. Jest inteligentna i bardzo ładna. Ma super styl. Często bywa na koncertach. Więcej w opowiadaniu...*

--------------------------------------

*Bartek: Jest najstarszy z założonego zespołu. Świetnie śpiewa. Jest mądry, utalentowany, dość chaotyczny. Jest bardzo przystojny, lubiany i popularny. Więcej w opowiadaniu...

------------------------------------
 

 
Ojej... Dziś spotkanie z Mateuszem i wyniki konkursu „Talent Show” i ta mega niespodzianka od jury. Już nie mogę się doczekać. W szkole spotkałam Mateusza, zapytałam jak się czuje. On powiedział, że świetnie, ale te ciągłe oczekiwania na wyniki go trochę denerwują. Uśmiechnęłam się i popatrzałam na telewizor. Dyrektor miał ważną wiadomość. Prosił, abyśmy natychmiast zjawili się w szkolnej Sali gimnastycznej. Razem z Matim udaliśmy się tam i usiedliśmy obok siebie. Nie wiedziałam, co się stało. Nagle zobaczyłam wchodzącą na scenę Panią Stellę – nauczycielkę muzyki. Nagle powiedziała: „ Kochani ciężko było wybrać z pośród wszystkich talentów... Ale mamy dla was niespodziankę, zamiast wybrać zwycięzców to zrobimy nowy skład do szkolnego zespołu muzycznego, gdyż wasi koledzy skończyli już naukę w tej szkole i to wy przejmiecie po nich pałeczkę: Mateusz klasa 1e – perkusja, Ela klasa 1c – gitara elektryczna, Maja klasa 1a – gitara elektryczna, Zuzia klasa 1c – wokal, Karolina klasa 1c – wokal oraz Bartek – wokal. Wiem, że dużo osób się nie dostało, ale jest to spowodowane nadejściem nowych uczniów w najbliższym czasie. Wybranym osobą gratuluję, a reszcie szczerze gratuluję, dziękuję za udział i zapraszam w nowej edycji.!” Byłam tak zadowolona, że dostałam się do kapeli, że przytuliłam mocno Mateusza, który również był w niebo wzięty. Naprawdę nie spodziewałam się tego. Już chciałam pochwalić się tym Klarze, ale jej nie było. Postanowiłam, że zadzwonię do niej po powrocie z randki. Zbliżał się koniec zajęć, nie mogłam się doczekać wyjściem z Matim. Przed szkołą czekał na mnie. Gdy podeszłam uśmiechnęłam się i przytuliłam go. Wziął moją dłoń i poszliśmy w stronę kawiarenki. Było tak przyjemnie, że nie psuliśmy tego spaceru słowami. Gdy doszliśmy do kawiarni usiedliśmy przy stoliku, po złożeniu zamówienia. Siedzieliśmy i rozmawialiśmy:
~ Jak się czujesz.? – Zapytał.
~ Znakomicie, bardzo jestem zadowolona z dostaniem się do zespołu, cieszę się, że możemy spędzić ze sobą trochę czasu. – Uśmiechnęłam się.
~ Może opowiesz mi cos o sobie.
~ Bardzo chętnie, a co byś chciał wiedzieć.?
~ Co lubisz robić w wolnym czasie, twoje hobby, ulubione danie i wszystko...
~ Emmm... Bardzo lubię spacery, jazdę na rowerze. Kocham muzykę, uczę się grać na keyboardzie. Hmm... Lubię spaghetti, naleśniki, babeczki czekoladowe... A może teraz ty coś opowiesz.?
~ A więc lubię grać na perkusji, śpiewać, tańczyć popping. Lubię pierogi i galaretki.
~ Hmm... Ciekawe, nie wiedziałam, że tańczysz i śpiewasz...
~ No, jeszcze dużo w sobie kryję. Aaa, może, jakby, chciałabyś przyjść dzisiaj do mnie.
~ Bardzo chętnie.
~ Wiesz, że ślicznie dzisiaj wyglądasz.? Bardzo ślicznie.
~ Dziękuję. – Momentalnie się zarumieniłam.
Nagle podszedł zdenerwowany kelner: „Co wy tu jeszcze robicie? Na drzwiach była kartka, że otwarte do 20.! Musicie iść.” Przeprosiliśmy kelnera kawiarenki i wyszliśmy przed budynek. Musiałam iść do domu i nie mogłam odwiedzić Mateusza. Odprowadził mnie do domu, a na pożegnanie przytulił. Obiecał, że po mnie jutro przyjdzie. Nawet nie zdążyłam zadzwonić do Klary. Zwariowany dzień. ~Zuza~
 

 
*Mateusz: Sympatyczny, utalentowany chłopak. Przystojny, romantyczny. Gra na perkusji. Interesuję się fotografią. Więcej w opowiadaniu...*

------------------------------------
  • awatar Gość: Wesołych świąt
  • awatar bettertomorrow #ßM: Wesołych Świąt ! Zapraszam do sb. :)
  • awatar Gość: zazdroszczę dziewczynie, która ma Go na codzień.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej... Znakomita noc. Rano byłam dość pobudzona, bo to właśnie dziś był ten dzień, przesłuchania do szkolnego „Talent Show”. Dziś wstałam o 5, o godzinę szybciej niż zwykle, aby się przygotować. Ubrałam najładniejszą sukieneczkę i poszłam do łazienki. Nie mogłam się powstrzymać, wzięłam szczotkę do włosów i zaczęłam śpiewać przed lustrem. Nim się obejrzałam minął kwadrans. Wtedy zaczęłam się czesać i układać włosy – dzisiaj nie miałam z nimi problemu. Sądziłam, że ten dzień będzie niezwykły i uniknę pecha. Mama przygotowała mi moją ulubioną sałatkę. Szybko ją zjadłam i szykowałam się do wyjścia. Zobaczyłam, że mam dużo czasu. Postanowiłam pójść do ulubionej kawiarenki „Za rogiem”. Postanowiłam zamówić jakiś napój – „Ymmm... Poproszę duże kakao na wynos.”. Usiadłam przy stoliku oczekując zamówionego napoju. Nagle dostałam SMS – a od Karoliny: „Szybko, pośpiesz się zaraz zaczynamy. ”. Szybko wzięłam zamówienie i bez opamiętania biegłam ku wyjściu. Nie zauważyłam chłopaka wchodzącego do kawiarni... Wylałam na niego kakao. Zaczęłam go przepraszać, ale on powiedział, że nic się nie stało. Gdy popatrzałam na jego twarz ujrzałam Mateusza... Chłopaka, który chodził ze mną do szkoły, od roku mi się podobał. Nie wiedziałam, co powiedzieć. On uznał, że powinniśmy iść do szkoły. Zapytał czy chcę iść z nim... Uśmiechnięta przytaknęłam. Gdy doszliśmy do szkoły rozstaliśmy się, gdyż właśnie była moja kolej, zdążyłam w ostatniej chwili. Nieśmiało zaczęłam śpiewać. Już po pierwszym wersie zaczęłam śpiewać odważnie, czułam się pewnie i wiedziałam, że to moje wymarzone miejsce. Nim się obejrzałam piosenka skończyła się. Wszyscy zaczęli bić brawo. Poczułam się doceniona. Zwiewnym krokiem zeszłam ze sceny, minęłam Mateusza na schodkach prowadzących do sceny. Uśmiechnął się i powiedział, że zaśpiewałam świetnie. Zarumieniłam się i usiadłam na widowni. Nagle podeszła do mnie Karolina: „Hej rybko, gdyby nie ja byś nie wystąpiła. Nie wiem czy dobrze postąpiłam wysyłając ci SMS – a. Zauważyłam, że kręcisz z Matim. Nie radzę. Zostaw go w spokoju, jest mój.”. Popatrzałam się na nią z przymrużeniem oka i nagle zauważyłam Mateusza grającego na perkusji. Grał świetnie. Po skończonym konkursie Mateusz podbiegł do mnie i zapytał czy nie mam ochoty iść z nim do kawiarni jutro po szkole. Zgodziłam się. Na wyniki niestety musieliśmy czekać do jutra. Jury miało dla nas niespodziankę. Zadowolona wróciłam do domu. Cały czas rozmyślałam o Mateuszu... ~Zuza~

 

 
Długo zastanawiałam się nad wyglądem głównych bohaterów. Mam nadzieję, że wam się spodobają. Przygotowałam też charakterystykę postaci. : ))

*Zuza: Skromna, ładna, tolerancyjna, po wyjeździe Klary nie wie komu ma powierzyć wszystkie tajemnice. Postanowiła prowadzić pamiętnik, aby zapomnieć o wszystkich przykrościach. Jest mądrą, lubianą nastolatką, nie ma problemów w szkole. Często spotykają ją różne przygody. Bardzo ładnie śpiewa. Więcej w opowiadaniach...*

-----------------------------------------
*Klara: Miła, przyjacielska nastolatka. Ładna, inteligentna, chaotyczna. Bardzo szalona, dowcipna i zabawna dziewczyna. Otwarta na nowe znajomości. Niestety wyjeżdża za granicę i z przykrością kończy przyjaźń z Zuzią. Więcej w opowiadaniu...*

--------------------------------------------
*Karolina: Przemądrzała lecz inteligentna przyjaciółka Eli. Jest "podrywaczką". Nienawidzi kiedy ktoś ma lepiej od niej. Przez niektórych nazywana "Żmiją". Stała się taka po stracie matki. Trzeba na nią bardzo uważać gdyż może poważnie "użądlić". Jest ładną nastolatką. Utalentowana - rapuje. Więcej w opowiadaniu.*

-----------------------------------------
*Ela: Dość nieśmiała. Utalentowana. Trzyma się Karoliny, bo myśli, że z nią będzie bardziej znana. Gra na gitarze elektrycznej i bardzo lubi rock. Nie wyobraża sobie życia bez muzyki. Chce założyć własny zespół, ale Karolina przycina jej skrzydła. Więcej w opowiadaniu...*

---------------------------------------------
*Mam nadzieję, że postacie się podobają; )*
  • awatar Gość: wpadniesz do mnie .? jeśli tak pozostaw coś po sobie
  • awatar bettertomorrow #ßM: Wesołych Świąt <3 Wpadniesz i skomentujesz mój najnowszy wpis ? :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pamiętniku.... Zaczynam po raz drugi. Za pierwszym razem, hmm... Nie udało się. Nie potrafiłam pisać systematycznie. A co ważniejsze miałam przy sobie przyjaciółkę – Klarę, której mogłam powiedzieć wszystko. Niestety nie ma jej teraz przy mnie, jest w Niemczech. Nie twierdzę, że jestem samotna, po prostu... Jestem dość nieśmiała, a moje koleżanki, są dość mi bliskie, ale nie aż tak jak bliska była mi Klara. Nie potrafię powiedzieć im wszystkiego, to bardzo trudne. Mimo tego, że spędzam z nimi każdą wolną chwilę, to nie potrafię. Dużo im mówię, ale są sprawy, o których nie mogę im powiedzieć. Więc pozostało mi spisać wszystko na papier... Jest to jedyne możliwe wyjście, bo kolekcjonując wszystkie myśli, te złe jest mi ciężko, a po stracie Klary jeszcze ciężej. Ona była taką dobrą osobą, która zawsze była, blisko która pocieszała mnie w każdej złej chwili. Bardzo szkoda mi tak długiej przyjaźni, ale wiem, że życie jest krótkie i trzeba się cieszyć każdą chwilą i sekundą. Na pewno interesuję cię, dlaczego Klara wyjechała, a o tuż... Pewnego dnia (8.04.15), Czyli tydzień temu. Klara przyszła do szkoły smutna, przygnębiona, dawała wrażenie nie żywej. Gdy podeszłam do niej mocno mnie przytuliła i zaczęła płakać. Chrapliwym głosem powiedziała: „ Dziś rano zadzwoniła moja ciocia, siostra mamy... Powiedziała, że moja mama miała poważny wypadek i bardzo chciałaby nas zobaczyć. Prosiła abyśmy przyjechali do niej... Niestety wyjeżdżamy już dziś, za kwadrans. Błagałam tatę o przyjazd do szkoły, ponieważ chciałam się pożegnać, chyba już nigdy się nie zobaczymy. Wiem, że tata postanowił na stałe przeprowadzić się...”. Nagle zbladłam i z smutną miną popatrzałam na przyjaciółkę, naprawdę nie wiedziałam, co powiedzieć. Nie mogłam wydusić z siebie choćby krótkiego „Trzymaj się, będzie dobrze.”. Naprawdę, była to chwila ciężka. Serce ledwo, co biło. Nigdy nie wymarzę z pamięci tej przykrej chwili i zapłakanej przyjaciółki. Nagle Klara odwróciła się i popatrzała na stojącego w drzwiach tatę, który z niecierpliwością patrzał na zegarek. Nagle Klara powiedziała: „ Będę tęsknić.” Po czym odbiegła w stroną ojca. Przez dłuższą chwilę stałam zamurowana, aż w końcu z płaczem pobiegłam do szkolnej łazienki otrzeć łzy i przemyć twarz. Musiałam przygotować się do zajęć, nie chciałam, aby ktoś widział, że płakałam. Przez całą lekcję byłam nieobecna. Wszyscy patrzeli na mnie jak na zjawisko, bo na każdej lekcji byłam bardzo aktywna, nie wiedzieli, co się ze mną stało. Po lekcji Karolina i Ela podeszły do mnie i powiedziały, że wszystko będzie dobrze. (Są to moje „niby przyjaciółki”). Gdy dowiedziałam się, że podsłuchiwały całą rozmowę z Klarą byłam trochę zniesmaczona. Powiedziałam w złości: „Możecie nie mieszać się w moje życie.”. Zupełnie nie wiem, dlaczego tak postąpiłam, może po prostu chciały być miłe. Ale coś natknęło mnie, aby tak postąpić. Minął już tydzień, a ja ciągle się tym przejmuję. Czas wziąć się w garść i iść przed siebie, przecież nie mogę ciągle tkwić w kropce tytułu Klara i ja. To już przeszłość. Teraz jestem zmęczona. Dobranoc. ~Zuza~


*Mam nadzieję, że moje nowe opowiadania spodobają wam się. Zastanawiam się nad wyglądem głównych postaci. Niedługo dodam ich zdjęcia. (Daty i miejsca są wymyślone.)* Pozdrawiam : ))